NEW SEO

SEO  = Search Engine Optimization

SEO to optymalizacja witryny internetowej pod względem poprawnośći wyszukiwania w wyszukiwarce internetowej GOOGLE. Jak podają badania GEMIUS z dnia 24 listopada 2010 Google w Polsce posiada 94,76 & rynku wyszukiwarek internetowych. Będąc w sieci od 1996 roku, wiem że Goole swoją pozycję w Polsce budowało kilka lat, dlatego SEO 4-6 lat temu odnosiło się, także do wyszukiwarek www.onet.pl, www.wp.pl a nawet www.interia.pl. Jednakże obecnie przy takiej pozycji Google na polskim rynku, SEO to wyłącznie optymliazacja pod względem poprawności wyszukiwania dla GOOGLE. Co kryje się pod słowem ‘optymalizacja’ bo tak w skrócie możemy mówić o SEO.  Optymalizacja to jedna ze składowych e-Marketingu.Na ten proces składa się poprawnośc kodu HTML, poprawnośc meta tags względem treści strony, poprawna walidacja znaczników ALT, H1, system przyjaznych linków oraz co bardzo ważny system back links.  Z rozwagą używam słowa ‘bardzo ważne’, ponieważ linki zwrotne obecnie nie są już najważniejsze. Obecnie czyli od końca paździenrnika 2010 roku kiedy to Google zmieniło algorytm wyszukiwania, inne zmienne nabierają duże ważności i wpływają na SEO strony. Dlatego warto tu podkreślić, że na SEO składa się także stały i w pełni kontrolowany monitorging sieci.

Często SEO mylone jest w z popularnym słowem ‘pozycjonowanie’. Jednak wartość pozycjonowania to jedna ze składowych SEO. Teoria ostatnio tracąca na wartości. Przy nowym algorytmie wyszukiwania Google strony wysoko wypozycjonowane na nie zbyt skomplikowane frazy, i co najgorsze trzymające się tych fraz nagle spadają w wynikach wszukiwania (info o tym na naszym vide blogu) . Co może uratować takie strony ? co może sprawić, że ilość Unikalnych Użytkowników się nie zmieni nawet jeśli strona spodnie w SERP? Uratować tą sytuację może tylko soknsolidowany e-marketing. W tym przypadku zoptymalizowna strona www czyli poprawne SEOto tylko jedna ze składowych e-marketingu.

Batman, najlepszy jest

kilka dni temu kupiłem nowy komiks batmana ‘all star batman i robin, cudowny chłopiec‘. uwielbiam Batmana za to, że może być tak bardzo realny. żaden inny z super bohaterów nie jest aż tak bardzo podobny do nas samych. każdy z nas chce być bogaty, mieć władzę i urodzić się jako obrzydliwie bogate dziecko. do tego ten instynkt Robin Hood’a. ileż to razy wyobrażamy sobie, nawet  stojąc na światłach, w korku. jak wychodzimy z auta i dajemy nauczkę frajerowi, który właśnie zajechał nam drogę. to jest takie bardzo Batman’skie.

Superman ma nadludzką moc latania ale nawet dziecko wie, że to bajka. poza tym spadł z kosmosu, a to już zupełnie niedorzeczne. Batman posługuje się nowinkami technicznymi, a każdy jego gadżet ma racjonalne podstawy. dla zwariowanych fanów ‘netoperka’ (jak to mawiają Czesi) jedna z firm sprzedaje batmobile za jedyne 140 000 funtów.nie słyszałem natomiast, żeby można było kupić sieć Spidermana do latania między budynkami. no i ta ludzka, życiowa historia Batmana. miał straszne przeżycia jako dziecko – jego rodzice zginęli na jego oczach. każdego z nas dotyka pewnego rodzaju, tragedia, raz mniejsza raz większa.

To wszystko sprawia, że my fani kochamy Batmana bo jest tak bardzo podobny do naszych pragnień i marzeń.

Batman jest mroczny i bardzo tajemniczy. walczy ze sobą, ze swoimi słabościami. walczy ze złem tego świata.

Na koniec warto wspomnieć o filmach z Batmanem. Uwielbiam wszystkie, ta pierwsze z Keatone, późniejsze z Val Kilmer czy Clonney, na koniec oczywiście z Cristian Bale i nieżyjącym już Heath Ledger. ta właśnie obok Michael Keaton i Jack Nicolson uważam za wybitne. cudowne duety historii kina. Oczywiście mam te wszystkie filmy na DVD. z pierwszego Batmana posiadam nawet oryginalną ścieżkę dźwiękową na CD z 1989 roku. a ten sundtrack Prince uważam za jeden z lepszych sundtrack’ow jakie powstały.

ja też chcę być Batman’em

All Star Batman i Robin, Cudowny Chłopiec

co dalej

mam zamęt w głowie. moja dziewczyna jest dziennikarką. tzn. była dziennikarką, nie zmienia to faktu, że opublikowała kilkaset tekstów. a ja, nie dość, że mam zapisanych kilka szkiców tekstów, których zupełnie nie mogą rozwinąć to jeszcze jak czytam te moje wypociny to blednę. no nic, blogu nie porzucam. trenuję pisanie i koncertuję się na sporcie. muszę powrócić do formy bo mnie ta zima zupełnie wykończyła. na obecnym etapie bliżej jestem http://www.livestrong.com/ niż pisaniu bloga. jednym słowem sport i dobre odżywianie, to podstawa naszej egzystencji.

Cała prawda o piłce nożnej

dlaczego piłka nożna jest tak popularna ? kiedy doszedłem do tej teorii moja fascynacja tym sportem troszkę przygasła. nie mniej oglądając oststanio mecz MU z Bayer Monachium, ogień znowu na chwilę zapłonął.

to było środę, ponad dwa tygodnie temu. razem ze znajomymi poszliśmy do pubu. wchodzimy, siadamy przy stoliku. a kolega urodzony w Berlinie ściąga bluzę i pojawia się koszulka do złudzenia przypominająca koszulkę zawodników BM.  no tak to fan Bayer’u. siadamy do stolika, rozglądam się w około widzę tylko czerwone koszulki fanatyków MU. zabawne, że po kilku minutach Manchester wygrywa  dwa do zera, żeby w końcu wygrać jedynie 3:2. to dla MU oznaczało nie zakwalifikowanie się do dalszego etapu rozgrywek Champions League. to było bardzo zabawne dla mnie ale jeszcze bardziej bardziej zabawne dla mojego kolegi, który przy ostatniej bramce BM, wskoczył pomiędzy kibiców MU. sam jedyny. zaczął wykrzykiwać i pokazywać im dumnie przylegający do jego piersi znaczek godła Bayer Monachium. chyba nie muszę już dodawać, że jak to zobaczyli kibice w czerwonych koszulkach, zbladli, zzielenieli, aby finalnie poczerwienieć z wściekłości. czerwoność doprowadziła ich do agresji. dzięki Bogu żona mojego kolegi uratowała sytuację, informacjami dla panów doprowadzonych do furii, że właśnie porywają się na-] bezbronnego  żywiciela trójki małych dzieci. sytuacja została opanowana.

ta historia związana z piłką nożną, to jedna z tysięcy a nawet milionów jakie dzieją się co tydzień na całym świecie. ale dlaczego ? dlaczego piłka nożna jest tak popularna ? a dlatego, że piłka nożna jest synonimem życia. żaden sport na świecie nie jest tak podobny do życia. piłka nożna to czyste zwierciadło życia. proszę o to przykłady. może grać każdy, niski  (maradona 165 cm) , wysoki  (ch. ronaldo ma 185 cm wzorstu), szczupły (tu większość piłkarzy stara się być szczupła) lub gruby (ronaldo). w jakim sporcie może grać niemal każdy ? piłka nożna jest bardzo prosta. można w nią grać niemal wszędzie i niemal wszystkim, nawet w butach narciarskim puszką od piwa – osobiście próbowałem. to sport bardzo prosty ale skomplikowany zarazem. ‘bramki są dwie piłka jedna’ ale te wszystkie  rzuty wolne, pośrednie, bezpośrednie, spalone i taktyki opracowywane przez sztaby ludzi. w życiu spotkałem tylko jedną kobietę, która wie co to jest spalony, a to przecież najpopularniejszy sport na świecie! życie też jest tak proste i tak skomplikowane zarazem.

nie wiem czy istnieje sport w którym 11 facetów pracuje nad sukcesem przez 89 minut, jest pewnych jak i milion ich kibiców, że zapracowali na ten sukces. ten właśnie zespół wygrywa z przeciwnikiem dwa zero, ‘dwa do jaja’ i nagle dzieje się coś niesamowitego. zupełnie nieprzewidywalnego, ten oto zespół przegrywa dwa do trzech. tylko życie pisze nam takie niewiarygodne historie. czy w koszykówce (chyba najbardziej po piłce nożnej sporcie podobnym do życia) na minutę przed końcem można nadrobić 20 punktów i zmienić zupełnie obraz meczu ? nie ? czy w siatkówce ? siatkówka jest grą emocji i predyspozycji fizycznych. czy zespół składający się z gości typu maradona ma szanse w siatkówce ? piłka nożna też jest grą emocji ale tutaj bramkarz w 90 minucie potknie się o swoją nogę poda przypadkowo piłkę do przeciwnika i gol ! wygrywamy ! te niesamowite zwroty akcji, jak w życiu. te nieprzewidywalne historie, ile to razy faworyt meczu przegrał z kretesem.

w piłce nożnej zasady są czyste i proste i jasno z góry ustalone, ale ile to razy o losie, szczęśliwym losie dziesiątek milionów obywateli jednego kraju decyduje jedna osoba. sędzia. kiedy sędzie na sekundę przed końcem meczu wskaże rzut karny, zrobi to jeśli tylko ma na to ochotę, albo robi to bo się pomylił. a to przecież takie ludzkie. a może został przekupiony. to też nasza domena. czy ktoś ustawia mecze w bilardzie albo tenisie ? losy dziesiątek milionów kibiców, jeżeli np. gra Polska lub Hiszpania są w rękach jednej osoby. jedna osoba decyduje o tym, kto dziś pije ze szczęścia, a  kto ze smutku. przynajmniej kto dziś pije w Polsce bo u nas każdy pretekst jest dobry :)

Żałoba Narodowa

dokładnie tydzień wcześniej w sobotę świąteczną mijałem Panią Prezydent i jej córkę w asyście ochroniarza. już zostało tyle powiedziane i napisane, że nawet nie wypada mi nic więcej powiedzieć. to co chciałbym napisać zostawię dla siebie. to, że poczuwam się do sytuacji jest oczywiste. jestem Polakiem, jestem Patriotą.

inFORman – człowiek, informacja

jest ! lub żałosne marcinkiewicza ‘yes, yes, yes’. po trzech miesiącach od założenia bloga mam jego finalny obraz. w końcu znalazłem ‘swój’ temaplate, zaaplikowałem top baner, znalazłem odpowiednią formę i mam pomysł na nazwę. informan.pl i informan.com.pl to domeny, które kiedyś kupiłem. teraz idealnie posłużą do mojego kolejnego, nowego projektu. do mojego blogu. kupiłem te domeny ponad 2 lata temu. a teraz nic nie mogło lepiej pasować do charakteru mojego bloga. CZŁOWIEK INFORMACJA – inFORman- to ja.

od miesiąca wciąż myślę o swoim blogu i nowych tematach. poznaje system word press i z dnia na dzień co raz bardziej wciąga mnie pisanie, niemal jak narkotyk. układam tematy, pracuje nad systematyzacją swojego pisania, stale myślę o udoskonalaniu formy i treści. to bardzo, ale to bardzo ciekawe. mam tylko nadzieję, że nie jest to słomiany zapał.

Pogoda, a ekonomia

uwielbiam czytać wywiady z wielkimi tego świata. lata temu czytałem wywiady z aktorami, znanymi piosenkarzami czy biznesmenami. z tymi wszystkimi, którzy odnieśli sukces – zawsze intrygowało mnie jak oni to zrobili, jak im się to udało. oczywiście z tych wywiadów ale i na własnej skórze dowiedziałem się, że osiągnąć swój wymierny i subiektywny sukces w życiu to bardzo ciężka praca.

z zamiłowania do tych wywiadów kupiłem nową książkę Jacka Żakowskiego ‘Zawał – zrozumieć kryzys’. rewelacja. wywiady z największymi ekonomistami i intelektualistami tego świata, błyskotliwe i niesamowicie interesujące wywiady na tematu ekonomii, sytuacji światowej i samego życia. jest tam także wywiad z naomi klein- znana dziennikarką, której książka ‘no logo’ doprowadziła mnie do innego patrzenia na globalizację  ale to było długo przed kryzysem.

ale co z tą pogodą ? otóż, czytam tą książkę żakowskiego i na każde pytanie dotyczące przepowiadania makroekonomicznej przyszłości mam jedną odpowiedź: pogoda. jeśli dziś., przy obecnym stanie techniki nie możemy przepowiedzieć jaka będzie pogoda za miesiąc, ba nawet za tydzień. jak możemy przepowiedzieć wzrost gospodarczy? czy ktoś sprawdza skuteczność pogodynek? ja sprawdzam! skuteczność tego zjawiska jest bliska zeru. kiedy na przełomie roku 2007/2008 zima była bardzo lekka koniunktura budowlana była ogromna, PKB leciało do góry, a konsumpcja szalała. w 2007 roku al gore dostał pokojową nagrodę Nobla za walkę z ociepleniem klimatu,  i to właśnie wtedy  największe głowy tego świata przepowiadają – teraz to już wszystkie zimy będą takie łagodne, bez opadów i na plusie. to wtedy, palma na rondzie de gaulle’a miała zostać zamieniona z plastikowej na prawdziwą, naturalną, żywą. a tu nagle bu. niespodzianka. przychodzi koniec roku 2009 i okazuję się, że trzeba zmienić zasady działania międzyrządowego panelu ONZ do spraw zmian klimatycznych, nobla chcą odebrać, a zima jest sroga. tak sroga,  że branża budowlana stanęła na 4 miesiące (co wpłynęło na obniżenie PKB).  śniegu w Polsce jest więcej niż piasku na Saharze, a na parkingu przez trzy miesiące zimy, każdego ranka trzeba odśnieżać wszystkie samochody żeby dokopać się do swojego. no i jest de.  wszelkie przepowiednie dotyczące pogody nawet w  jednym procencie się nie sprawdziły. to jak tu przepowiadać przyszłość ekonomiczną jak za jasną cholerę nikt na świecie nie może przepowiedzieć pogody. jak powiedzieć ile będzie za tydzień kosztował dolar jak pojutrze w fort knox strzeli piorun i w wielkim pożarze szlag trafi całe rezerwy usa. czy jest recepta na przyszłość jeśli w XXI wieku jesteśmy kompletnie bezradni w przepowiadaniu pogody?

Paulo Coelho o pisaniu

niedawno zacząłem czytać Paulo Coelho  – a tak przy okazji, ma na prawdę profesjonalną stronę po polsku http://paulocoelho.pl/. bardzo mi się podoba, oczywiście pisarz, bardzo podoba mi się twórczość tego pisarza. wczoraj przeczytałem, że przeznacza on na napisanie jednej strony 30 min. zawsze mnie to zastanawiało ile to profesjonalny pisarz przeznacza czasu na napisanie jednej strony, książki którą właśnie czytam, jedna strona, ta jedno strona tak zgrabnie ubrana w słowa, czasem tak piękna, czasem. Coelho odpowiedział mi na pytanie ile pisarz przeznacza czasu na napisanie jednej strony, teraz będę liczył ile pisarz przeznaczył czasu na napisanie książki, którą właśnie przeczytałem. dziękuję Panu za to.

Czy mogę przepowiadać przyszłośćC

właśnie przeczytałem swój tekst z 8 marca, a o to jego fragment:

2. tvn – nowy program z Panią Gessler jest komiczny, jako były właściciel małej knajpki (dzięki Bogu były właściciel) wiem, że w obecnych czasach robić program o consultingu w gastronomii to już nawet nie brak taktu, a istne życiowe nieporozumienie. jako osoba z branży, że tak się nazwę – na palcach obu rąk można policzyć lokale, które z początkiem roku 2010 mogą mówić o swobodnym działaniu, reszta lokali w warszawie walczy o przetrwanie. a może ja czegoś nie wiem, może w trójmieście w gastronomii wszyscy taplają się w bogactwie. chyba następny odcinek będzie nakręcony w gdańsku.

za dwa tygodnie od napisania mojego tekstu program ‘kuchenne rewolucje’ nakręcony był w Gdańsku. wygląda też na to, że rzeczywiście w gdańsku jest inny rynek gastronomiczny – to bardzo ciekawe swoją drogą.

Facebook, o co tutaj chodzi

druga najbardziej popularna strona na świecie po google.com.

TVN i inne absurdy telewizyjne cz. I

zawsze chciałem coś sobie na bazgrać o telewizji, a jest o czym. o to lista absurdów. 1. uwielbiam kiedy w programach publicystycznych i programach z udziałem gości ustawiane są obrotowe fotele biurowe. operator wodzi za takim delikwentem od lewej do prawej, a ten oto delikwent buja się na tym foteliku jak na jednoosobowej karuzeli. był już czas kiedy foteliki ‘karuzelkowe’ zniknęły z wizji ale ostatnio ponownie się pojawiają, na przykład w tv publicznej. proponuje zwrócić uwagę na studia sportowe – skoki narciarskie 2. tvn – nowy program z panią Gessler jest komiczny, jako były właściciel małej knajpki (dzięki Bogu były właściciel) wiem, że w obecnych czasach robić program o consultingu w gastronomii to już nawet nie brak taktu, a istne życiowe nieporozumienie. jako osoba z branży, że tak się nazwę – na palcach obu rąk można policzyć lokale, które z początkiem roku 2010 mogą mówić o swobodnym działaniu, reszta lokali w warszawie walczy o przetrwanie. a może ja czegoś nie wiem, może w trójmieście w gastronomii wszyscy taplają się w bogactwie. chyba następny odcinek będzie nakręcony w gdańsku. 3. ‘śpiewaj i walcz’ kolejny gniot wyprodukowany przez tvp. niewiarygodnie nieudana próba remake, a raczej połączenia programu, ‘idol’ i ‘jak oni śpiewają’. scenografia, ludzie, komisja, ramówka, nazwa, po prostu jeden wielki gniot. 4. ‘dzień dobry tvn’. w którymś ze swoich programów Kuba Wojewódzki mowił, że w  programie ‘dzień dobry tvn’ (czy on nie pluje pod wiatr), od tematu  o nowotworach i walce z tą śmiertelną chorobą, przechodzi się bez żadnego znieczulenia i przerywnika do milusińskich tekścików w stylu ‘a co tam pichcisz tam dla nas Mareczku, oj jak ta zupka pysznie smakuje’. nie minął tydzień – jak słowo honoru, nie wiem czy to było umyślnie wykonane – identyczną scenę widziałem na żywo w ‘dzień dobry tvn’. kolokwialnie. kopara mi opadła.

do rzeczy, czyli o czym faktycznie jest ten blog

ten blog jest miejscem do opisywania moich spostrzezen, teorii, przemyslen na temat mediow, szerokoro rozumianej reklamy atl i btl (choc moja specjalizacją jest btl), nowych technologii, zachowan użytkowników w internecie i zachowan konsumentow w świecie realnym. będe pisał o rebrandingachi i o programach telewizyjnych i o… może lepiej zacznę pracować nad swoim pierwszym tematem.

falstart

niewiarygodne,  mały falstart a moje plany nadal podlegają ciągłym zmianą, miejmy nadzieje, że na lepsze. początek roku miał być spokojny ale jak  zawsze rozpoczął falę dziwnego zbiegu pechowych okoliczności, i oto: dwa razy zalało nam łazienkę, zgubiłem telefon komórkowy, drugi telefon się roztrzaskał, woda zalała mój laptop, rozbiłem uliczną lampę tyłem samochodu (dodam, że lampa spadła mi na tył smochodu) a mimo wszystko jestem bardzo szczęśliwy i zadowolony z obecnego stanu rzeczy, choć zima w tym roku przeciąga się niemiłosiernie nadal jestem bardzo zadowolony. zbieram się do napisania e-book’a i myślę, że  wkrótce to nastąpi.

mój plan na 2010 rok zakładał – uwaga ! robienie co najmniej jednej fotografii dzienie ale niestety sta stało się to awykonalne z wielu powodów, po pierwsze mam za mało sprzętu, brak mi obiektywu, dobrej lampy i statywu, ponad czasu na zgrywanie i obróbkę, zdjęć no i brak jeszcze troszkę doświadcznenia. nie zmienia to faktu, że zacząłem przygodę z fotografią i robię dużą ilośc zdjęć, co przekłada się  na wzrost doświadczenia. z tego wszystkiego też wynikł fakt, że dowiedziałem się jak to na prawdę trudne zajęcie. no nic, robię zdjęcia dalej a co z tego wyniknie zobaczymy. niedługo udostępnie link do swojej galerii.

kiedy zacząć i od czego

kiedy zakładałem tego Bloga nie miałem pojęcia o czym pisać, teraz już wiem ale poczekam z publikacjami do nowego roku. Obecnie zmieniam biuro i mieszkanie więc czekają mnie nowe wyzwania. Zacznę od stycznia…. może… mam nadzieję

pierwszy wpis

tu był pierwszy wpis, niestety tak durny,  że to skasowałem :) a tak przy okazji fajnie że tak można sobie kasować i edytować. hm, uczę się blog’gować