kilka dni temu kupiłem nowy komiks batmana ‘all star batman i robin, cudowny chłopiec‘. uwielbiam Batmana za to, że może być tak bardzo realny. żaden inny z super bohaterów nie jest aż tak bardzo podobny do nas samych. każdy z nas chce być bogaty, mieć władzę i urodzić się jako obrzydliwie bogate dziecko. do tego ten instynkt Robin Hood’a. ileż to razy wyobrażamy sobie, nawet stojąc na światłach, w korku. jak wychodzimy z auta i dajemy nauczkę frajerowi, który właśnie zajechał nam drogę. to jest takie bardzo Batman’skie.
Superman ma nadludzką moc latania ale nawet dziecko wie, że to bajka. poza tym spadł z kosmosu, a to już zupełnie niedorzeczne. Batman posługuje się nowinkami technicznymi, a każdy jego gadżet ma racjonalne podstawy. dla zwariowanych fanów ‘netoperka’ (jak to mawiają Czesi) jedna z firm sprzedaje batmobile za jedyne 140 000 funtów.nie słyszałem natomiast, żeby można było kupić sieć Spidermana do latania między budynkami. no i ta ludzka, życiowa historia Batmana. miał straszne przeżycia jako dziecko – jego rodzice zginęli na jego oczach. każdego z nas dotyka pewnego rodzaju, tragedia, raz mniejsza raz większa.
To wszystko sprawia, że my fani kochamy Batmana bo jest tak bardzo podobny do naszych pragnień i marzeń.
Batman jest mroczny i bardzo tajemniczy. walczy ze sobą, ze swoimi słabościami. walczy ze złem tego świata.
Na koniec warto wspomnieć o filmach z Batmanem. Uwielbiam wszystkie, ta pierwsze z Keatone, późniejsze z Val Kilmer czy Clonney, na koniec oczywiście z Cristian Bale i nieżyjącym już Heath Ledger. ta właśnie obok Michael Keaton i Jack Nicolson uważam za wybitne. cudowne duety historii kina. Oczywiście mam te wszystkie filmy na DVD. z pierwszego Batmana posiadam nawet oryginalną ścieżkę dźwiękową na CD z 1989 roku. a ten sundtrack Prince uważam za jeden z lepszych sundtrack’ow jakie powstały.